ślub

Mówi się, że ślub to jedno z najpiękniejszych wydarzeń w życiu, ale osoby z naszego otoczenia mogą nieco odbarwić nam to święto. W jaki sposób? Wystarczy tylko jedno zdanie, by odebrać nam radość z planowania ślubu. Na pewno słyszałaś, bądź usłyszysz te pytania i komentarze. Przygotuj się, żeby nikt cię nie zaskoczył!

Po co się spieszyć?

Możesz mieć 20, 30 czy 50 lat, ale zawsze istnieje duża szansa, że to pytanie padnie z ust twoich bliskich. Nie ma znaczenia staż związku, gdyż znajdzie się taki ktoś, komu nawet 5-letni związek nie będzie dobrym pretendentem do ślubu. Bo po co się żenić, skoro jest dobrze, tak jak jest… Ale ślub to twoja indywidualna decyzja, więc nikt nie powinien jej krytykować i się wtrąć. O tym jednak, możesz co najwyżej pomarzyć. Są osoby, które marzą o ślubie w wieku 70 czy 80 lat. Po co się spieszyć? Właśnie po to, by nie stracić kolejnych pięknych lat i dobrze wykorzystać te, które nam zostały.

Jesteś w ciąży?

Zmora kobiet planujących ślub. A przecież to nie decyzja o dziecku w przypadku większości par, skłania ich do powiedzenia sobie sakramentalnego „tak”. Gdy oznajmisz rodzinie, że wychodzisz za mąż, z pewnością nie raz usłyszysz to pytanie. Możesz zachować się dość wrednie i z ironią zapytać, czy źle wyglądasz, może przytyłaś, że tak twierdzą, czy też oznajmić, że na razie nie masz w planach potomstwa. To powinno choć na chwilę ukrócić języki wścibskiego towarzystwa.

Ślub, a potem rozwód

Ile się trzeba nasłuchać wywodów o ślubach i szybkich rozwodach. Tyle związków się rozpada, ludzie się rozwodzą, ciągają się po sądach. Owszem, rozwodów jest dość dużo, co nie świadczy o tym, że akurat ciebie spotka taki los. Tego nie wie nikt, a w życiu różnie może się ułożyć. Dlatego nie słuchaj takich bzdur, kieruj się własnym sercem i rozumem. Z drugiej strony, gdyby nikt nie wychodził za mąż, nie byłoby tych wszystkich szczęśliwych rodzin, a takowe też przecież są częścią naszego społeczeństwa. Nie każdy ślub musi zakończyć się rychłym rozwodem i tyle w temacie.

Stać cię na to?

związekLudzi bardzo interesuje życie innych, a zwłaszcza ich majętność. Nie od dziś zazdrość była przyczyną wielu plotek czy konfliktów. Temat ślubu nieodłącznie związany jest z finansami, a te są zwykle bardzo interesujące, zwłaszcza dla osób, które za niego nie płacą. Skoro planujesz ślub, zakładamy, że to przemyślana decyzja i liczysz się z jej kosztami. Wiesz więc, na co cię stać i to ty ustalasz budżet. To sprawa twoja, narzeczonego i ewentualnie rodziców, którzy często dokładają się do takiej uroczystości lub całkowicie ją finansują. Pozwól, by innych zżerała ciekawość, niech zastanawiają się ile wydałaś na kwiaty czy suknię ślubną. W końcu i tak ty znasz prawdziwe koszty. Pozostali niewtajemniczeni w ślubne rachunki niech żyją życiem innych, skoro ich własne jest tak mało fascynujące.

Katarzyna Antos

5 KOMENTARZE

  1. Mam nadzieję, że niezbyt często będą słyszały takie pytania zdecydowane na ślub pary. Ale faktycznie, że moda na takie teksty trwa od dawna i ja też te dzieści lat temu słyszałam takie zniechęcające a czasami ubliżające pytania. Może wszyscy niech zaczną się cieszyć szczęściem przyszłej młodej pary, będzie miło 🙂

  2. Niech lepiej każdy skupi się na własnym życiu i związku i jak dostanie zaproszenie na ślub bliskiej osoby, to niech podziękuje i pogratuluje. Takie teksty faktycznie potrafią bardzo popsuć radość. Wiem coś o tym niestety.

  3. Kiedyś tak nie było, wszyscy czekali na wiadomość, że będzie ślub i wesele. Nikogo to nie dziwiło. Mnie dziwi, że ludzie żyją na jak to się mówi kocią łapę a nie to, że się żenią. Chwalę głośno decyzję o ślubie.

    • Też mi się wydaje, że kiedyś ślub to była taka oczywistość. Teraz faktycznie jest więcej “wolnych” związków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ