Ach, te dzieciaki! Rodzina

Rola ojca w wychowaniu dziecka

Czy zastanawiałaś się, co Twojemu dziecku daje bliskość ojca i czy jest ona obecna w waszej rodzinie?

Czy zastanawiałaś się, co Twojemu dziecku daje bliskość ojca i czy jest ona obecna w waszej rodzinie?

Okres, kiedy kobieta rodziła dzieci i zajmowała się nimi w domu, a mężczyzna zarabiał na utrzymanie rodziny, powoli odchodzi w niepamięć. Dziś podkreśla się, jak ogromna jest rola ojca, który nawiązuje bliski kontakt ze swoim dzieckiem, spędza z nim czas i doskonale zna jego troski i radości.

Tata, który wiecznie leci do pracy

To niestety wciąż zmora współczesnych rodzin i poniekąd znak czasów – szybkich, zapracowanych i stresujących. Co prawda, już najgorszą sytuacją jest dwójka pracujących rodziców i dorastające dziecko skazane na ciągłe towarzystwo znajomych, opiekunki oraz… komputera, w czasie gdy rodzice dom traktują bardziej jak hotel. Mimo wszystko, to jednak wciąż mamy poświęcają więcej czasu na wychowywanie dzieci niż ojcowie. Mężczyźni z kolei przyjmują na siebie trud zaspokojenia większości potrzeb rodziny.

Stąd też kontakty na linii ojciec – córka – syn często bywają bardzo ograniczone. Oczywiście nikt nie twierdzi, że lepsza sytuacja to taka, w której tata będzie siedział z dzieckiem w domu na bezrobotnym, ale warto pomyśleć o tym, jak zorganizować relacje ojciec – dzieci, tak, by te nie straciły tej niezwykle ważnej więzi, która wpływa na ich dorosłe życie.

O bliskie więzi dobry tata dba już od pierwszych dni

Nie chodzi o to, żeby o dorastającym dziecku przypomnieć sobie w dniu jego osiemnastych urodzin, by kupić fajny prezent zgodny z zainteresowaniami nastolatka. Troska o prawidłowe, mądre i ciepłe układy ojca z dzieckiem powinna się rozpocząć z dniem narodzin malucha. Tak może się stać m.in. dzięki poświęconej uwadze i zaangażowaniu ojca w opiekę nad noworodkiem. Chodzi o najprostsze sprawy, jak np. przewijanie, kąpiele czy po prostu ciągła obecność w pobliżu bobasa.

Urlop tacierzyński

Urlop ojcowski, bo o takim mowa, to nowa jakość w polskim prawie już od przeszło dwóch lat. Płatny urlop, poświęcony na opiekę nad dzieckiem, które nie skończyło jeszcze dwunastu miesięcy, cieszy się całkiem sporym zainteresowaniem ze strony panów. Bo kto powiedział, że tylko kobiety mogą pójść na urlop wychowawczy?

Panowie we współczesnych czasach na pewno więcej też pomagają kobietom w życiu codziennym. Bo przecież oni także mają ręce i rozum, potrafią robić zakupy i organizować życie rodzinne. Mam kolegów, którzy też robią specjalizacje lekarskie, jest im ciężko godzić życie rodzinne i zawodowe, ale jakoś dają radę i to z całkiem niezłym skutkiem. Udaje im się nawet zabrać dzieci w sobotę na narty lub ugotować zupę i to wcale niekoniecznie taką z proszku, potrafią logistycznie zorganizować wożenie dzieci do szkoły. Model się zmienia. Mężczyzna może też zajmować się domem – zauważa doktor Barbara Radecka z Opolskiego Centrum Onkologii.

Urlop tacierzyński dziś nie kojarzy się z czymś wstydliwym i niemęskim. Forma ta powoli przybiera postać pozytywnej mody. Bo kto by nie chciał być fajnym tatą?

Dziecko, to nie koniec wolności dla mężczyzny, a nowe życie

Co prawda jest to zupełnie nowy etap w życiu obojga rodziców. Często jednak, to mężczyźni mają kłopot z odnalezieniem się w nowej sytuacji, zwłaszcza jeżeli chodzi o pierwsze dziecko. Kawalerskie przyzwyczajenia, spotkania ze znajomymi, wypady do kina czy na bilard. Co się stało z tymi czasami? Na ten dylemat, wielu z panów nie potrafi znaleźć złotego środka i czasem nawet nie na rzecz obowiązków w pracy, ale właśnie na rzecz rozrywki, ograniczają swoje relacje z dziećmi.

Ważne, by w takiej sytuacji uświadomić sobie, że dawne życie nie niesie tak cennych przywilejów jakie pojawiają się z chwilą narodzin potomka. Szansa na emocjonalną bliskość z własnym dzieckiem, bycie dla niego przewodnikiem świata, opiekunem i ukochaną osobą, to sprawy bezcenne i piękne.

Jak tata powinien spędzać czas z dzieckiem?

Bardzo ważną i potrzebną kwestią jest kontakt fizyczny. To dlatego warto małe dzieci nosić na rękach. W ten sposób dajemy maluchowi bliskość, poczucie bezpieczeństwa i spełniamy potrzebę dotyku, które jest ważnym elementem życia. Nieco starsze dzieci można przytulać i okazywać im czułość drobnymi gestami. Nie wskazany jest tzw. zimny chów i hartowanie.

Nawet jak rodzic dużo pracuje, to przecież dziś do dyspozycji są multimedialne telefony i internet. Krótki i śmieszny sms, luźna rozmowa telefoniczna czy wymiana maili, na pewno bardziej tatę i dziecko zbliży, niż całkowity kilkudniowy brak kontaktu.

A kiedy już jesteście razem, spędzajcie ten czas na rozmowach, wspólnych zabawach i spacerach. Warto pokazać dziecku, że jego sprawy są dla nas najważniejsze i sprawić żeby miało ciągłe poczucie, że w każdej sytuacji może się do nas zwrócić. Nawet jeśli tata często wyjeżdża i sporo pracuje poza domem, jest partnerem dla córki lub syna. Jest czynnym uczestnikiem życia pociechy i jak nikt wie, co się w nim dzieje.

Anna Konopka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *