Patologiczne zbieractwo – przyczyny, objawy, leczenie

Kiedy jedynym sensem życia staje się posiadanie kolejnej rzeczy, a rozrastająca się kolekcja jest ważniejsza, niż rodzina, a nawet podstawowe potrzeby życiowe – mamy do czynienia z chorobliwym zbieractwem. Jaka jest przyczyna tego zaburzenia psychicznego i jak je leczyć?

Kolekcjonowanie śmieci

Syllogomania to choroba psychiczna, objawiająca się obsesyjnym gromadzeniem różnego rodzaju przedmiotów. Nie można mylić jej z hobbystycznym kolekcjonerstwem, które – choć czasem bywa wyczerpujące dla portfela – z reguły nie jest groźne.

Patologiczne zbieractwo charakteryzuje się tym, że chory poświęca się gromadzeniu rzeczy o bardzo małej wartości, zaniedbując przy tym inne sfery życia, a w końcu przestaje zwracać uwagę na własne potrzeby.

Bardzo często przedmioty-śmieci wypełniają całą przestrzeń życiową zbieracza, tak, że nie ma on miejsca do spania, przygotowywania posiłków, a nawet do jakiejkolwiek aktywności.

Patologiczne zbieractwo

Zbieractwo dotyka przeważnie ludzi starszych, często samotnych i schorowanych. Choroba zaczyna się w momencie, kiedy osoba nie potrafi wyrzucić zużytego przedmiotu i zaczyna magazynować w domu rzeczy pozornie niepotrzebne (stare gazety, pudełka, reklamówki).

Następnie chorzy przynoszą do swoich domów sterty śmieci. Myślą, że każda napotkana rzecz może im się do czegoś przydać i zabierają z ulicy, a nawet ze śmietników, dosłownie wszystko.

6 KOMENTARZE

  1. Są osoby,które coś zbierają np jakieś figurki,pocztówki.I nie ma w tym nic złego.Ale czasami słyszy się (nawet w tv były reportaże) o ludziach,którzy zbierali wszystko.Ich domy strasznie wyglądały.To już jest choroba

  2. Okropna choroba szczególnie dla sąsiadów zbieraczy śmieci.
    Dobrze, że chociaż jest to do wyleczenia chociaż nie jest łatwo 🙁

  3. Chyba chora tak nigdy nie byłam ale lubiłam wszystko chować bo wydawało mi się, że kiedyś się przyda. Z wiekiem mi to mija. Dobrze, bo gdy oglądam programy w telewizji albo czytam artykuł o takich ludziach to mi ich bardzo żal.

  4. ja przyznam szczerze czuje sentyment do niektorych rzeczy i zwyczajnie nie cche ich wyrzucic bo moze a nuz kiedys wykorzystam ale zeby to bylo patologiczne zbieractwo rupieci kosztem normalnego zycia to na szczescie tak u mnie nie jest ,znam jednak osoby kolekcjonujace pierdulki za przeproszeniem i zagracajace caly dom a potem sie dziwia ze im na zycie brakuje .

  5. Niestety mój ojciec jest chory na zbieractwo. Jest to straszna choroba. Nie mogę sobie już z tym poradzić. Chciałabym umieścić w Zakładzie Opiekuńczym. Jednak w Polsce nie jest to takie proste. Nie mam już sił, jestem z tym wszystkim sama. Nikt mi nie pomaga

  6. Mnie to nie grozi. Nie lubię gromadzić rzeczy. Lubię mieć tylko takie rzeczy, które wykorzystuję w codziennym życiu. Oczywiście mam też rzeczy, które są w pewnym sensie pamiątkami, ale zdjęcia czy laurki dziecka to zupełnie inna sprawa 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ