Psychologia

Zespół napięcia pourlopowego – jak go rozpoznać?

zespół napięcia pourlopowego

Urlop to wyczekiwany czas odpoczynku i relaksu. Wreszcie możemy robić to, na co mamy ochotę i zapomnieć o projektach i stresie związanym z pracą. A jednak nierzadko po wypoczynku służbowe obowiązki wydają nam się znacznie trudniejsze niż przed nim. Takie odczucia towarzyszą nawet 70% pracowników z Europy. Myśl o powrocie do pracy sprawia, że czujemy się osłabieni, mamy mdłości i zaczyna boleć nas głowa. Być może dopadł nas zespół napięcia pourlopowego. Wiąże się on z koniecznością mobilizacji po okresie odprężenia. Jak go rozpoznać?

Choć urlop powinien służyć odpoczynkowi, wiele osób nie potrafi go właściwie wykorzystać. Co trzeci pracownik na wakacjach sprawdza służbowe maile. Wielu z nich odbiera telefony od współpracowników lub nawet pojawia się w biurze. Zamiast wykorzystać czas wolny na zwiedzanie czy relaks, martwimy się, jak firma radzi sobie bez nas. W efekcie po powrocie do pracy czujemy się bardziej zestresowani niż przed urlopem. Co warto wiedzieć o zespole napięcia pourlopowego?

Przyczyny stresu pourlopowego

Stres po urlopie to naturalne zjawisko psychofizyczne. Musimy na nowo wdrożyć się w nasze obowiązki, zmobilizować się do pracy i skupić na zadaniach. Trudno się dziwić, że przestawienie się ze stanu odprężenia do aktywności zawodowej nie przychodzi nam łatwo. Jednak wyjątkowo uciążliwe jest to dla osób, które nie odpoczęły wystarczająco. Urlop bywa czasem równie stresujący jak praca. Możemy przeciążyć organizm przez nadmierną aktywność fizyczną lub szczegółowe planowanie czasu wolnego. Zamiast dać odpocząć naszemu umysłowi, chcieliśmy zwiedzić jak najwięcej zabytków czy poprawić nadwątloną kondycję. W efekcie nie zrelaksowaliśmy się. Po powrocie do pracy nieraz czujemy się jeszcze bardziej zmęczeni niż przed wypoczynkiem.

Zespół napięcia pourlopowego  – jak go rozpoznać?

Większość osób na myśl o powrocie do pracy czuje lekki niepokój. Stres związany z konicznością ponownego wdrożenia się w nasze obowiązki jest najbardziej naturalny. Jednak dla niektórych pracowników koniec urlopu wiąże się z szeregiem objawów, które wskazywać mogą na zespół napięcia pourlopowego. Są to bóle głowy, nudności, biegunka, bóle żołądka i nadmierna potliwość. Możemy czuć się senni, ociężali i apatyczni, mieć trudności z koncentracją i brakiem motywacji. Na myśl o projektach czy zadaniach serce zaczyna nam bić szybciej, a oddech przyspiesza. Zazwyczaj te przykre symptomy mijają po tygodniu, jednak warto im przeciwdziałać.

Zespół napięcia pourlopowego  – zapobieganie

stres pourlopowy

Przed samym urlopem warto załatwić wszystkie pilne sprawy i w miarę możliwości zakończyć wszelkie projekty. Podczas wypoczynku nie sprawdzajmy skrzynki e-mailowej i nie myślmy o tym, jak współpracownicy radzą sobie bez nas. Zamartwianie się nikomu nie posłuży dobrze – ani nam, ani firmie. Zrelaksowani i wypoczęci znacznie lepiej poradzimy sobie z obowiązkami, co na pewno zostanie docenione przez szefa. Postarajmy się nie planować szczegółowo urlopu. Dajmy sobie czas na nudę czy leniwe snucie się po plaży. W ten sposób nasz umysł także się zrelaksuje, dzięki czemu poprawi się nasza kreatywność. Jeżeli pracujemy fizycznie, lepszy dla nas będzie wypoczynek bierny. Psychiczna praca może wymagać odpoczynku bardziej aktywnego, związanego ze spacerami czy jazdą na rowerze.

Jak przeciwdziałać stresowi po urlopie?

Na urlopie funkcjonujemy inaczej. Jesteśmy odprężeni, spokojniejsi, inaczej planujemy czas. Dlatego warto dać sobie kilka dni na adaptację do szarej codzienności. Przyjedźmy nieco wcześniej do domu i załatwmy zaległe sprawy: pójdźmy do fryzjera, zróbmy porządek w mieszkaniu, spotkajmy się z przyjaciółmi. Warto także zaplanować po urlopie aktywny weekend, aby nie mieć poczucia zbytniego obciążenia obowiązkami. Pierwsze dni w pracy będą trudne, dlatego po niej zróbmy coś, co lubimy. Kino, krótka wycieczka rowerowa czy zakupy uświadomią nam, że nadal możemy spędzać czas tak, jak lubimy. To naturalne, że po wypoczynku wykonywanie służbowych zadań idzie nam nieco wolniej. Nie oczekujmy od siebie zbyt wiele. Pierwszego dnia ustalmy plan działania na najbliższe dni. W ten sposób unikniemy stresu, a wypoczęci lepiej poradzimy sobie z obowiązkami.

Karolina Solga

Komentarze (2)

ewalub

6 lat temu

Nie wymagać od siebie za wiele po urlopie? No dobrze, ale co na to szef? 🙂

    linea

    6 lat temu

    U nas w pracy z reguły ten pierwszy dzień po urlopie jest takim dniem dochodzenia do siebie i oswajania się z nią. Przecież praca nie zając 😉
    Tym bardziej, że ranna pobudka też źle wpływa na organizm po tym jak w czasie urlopu te godziny były zupełnie poprzestawiane 🙂
    Także pierwszego dnia raczej jesteśmy w pracy ciałem, ale nie duchem 🙂

Zostaw komentarz