Ach, te dzieciaki! Najnowsze Rodzina

Zdrowe jedzenie w szkolnych sklepikach

kanapka-dla-dziecka

Na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego 2015/2016 popisano rozporządzenie istotne dla każdego ucznia oraz jego rodzica,  od tego momentu w szkolnych sklepikach zakupić będzie można tylko zdrowe jedzenie oraz napoje.

Zmiana w prawie jest bardzo szeroko komentowana zarówno wśród dzieci, rodziców, nauczycieli, jak i zwykłych obywateli, którzy nie mają z nią nic wspólnego. Doszło do niej z powodu narastającego problemu, który dotyczy nie tylko Polski, ale większości rozwiniętych krajów Unii Europejskie. Chodzi tutaj o otyłość. W ramach walki o zachowanie zdrowia najmłodszych obywateli naszego kraju Minister Zdrowia przygotował listę zawierającą szczegółowe kryteria, które będzie musiała spełnić żywność sprzedawana w szkołach.

Wyeliminowane niezdrowe i tuczące przekąski

Od poniedziałku dzieci podczas przerw w odbywaniu lekcji nie będą już mogły zakupić w szkolnych kawiarenkach chipsów, słodyczy oraz gazowanych napojów. Szczegółowa lista produktów wycofanych zawiera niżej wymienione niezdrowe smakołyki:

  • Słodycze, wyroby cukiernicze i ciastkarskie
  • Środki spożywcze typu Fast Fodd oraz instant
  • Przekąski z dodatkiem soli
  • Produkty mleczne zawierające cukry dodane
  • Białe pieczywo
  • Dżemy, marmolady, syropy wysokosłodzone
  • Napoje gazowane i niegazowane z dodatkiem barwników syntetycznych i cukrów
  • Napoje izotoniczne i energetyzujące.

Produkty dostępne w sklepikach

zdrowe-jedzenieWedług rozporządzenia Ministra Zdrowia od września w szkołach dostępne będą owoce, warzywa, surówki oraz kanapki z razowego pieczywa. Aby dany wyrób został dopuszczony do sprzedaży musi najpierw spełnić wyśrubowane kryteria. Od tej pory w kawiarenkach nie będzie można znaleźć kanapek zawierających ser topiony, majonez, tuczące sosy, wędliny o dużej zawartości tłuszczu. Do przekąsek, które znajdą się na półkach sklepików należą produkty zbożowe oraz przetwory warzywne i owocowe. Żadne z nich nie mogą jednak zawierać środków słodzących o zawartości  przekraczającej 0,12 gr. na 100 gr. produktu. Na półkach sklepowych będziemy mogli znaleźć również mleko oraz jego przetwory, takie jak: maślanki, kefiry, jogurty, serki homogenizowane oraz mleka smakowe. Wyroby te nie mogą posiadać więcej niż 10 g. cukru na 100 gr produktu. Sprzedawcy będą mogli również przygotowywać uczniom kawę zbożową, herbatę zieloną oraz ziołową.

Nowo wprowadzone rozporządzenie od kilku dni jest szeroko komentowane zarówno w mediach, jak i na szkolnych korytarzach. Okazuje się, że znajduje się w nim kilka luk, przykładowo w kawiarenkach szkolnych nadal będzie można zakupić zupki błyskawiczne jednego z producentów. Dzieje się tak, ponieważ producent gorącego kubka nie umieścił na opakowaniu informacji o zawartości sodu, a jedynie ulepszaczy smaków oraz stabilizatorów.

Niestety w ustawie nie przewidziano zakazania tych właśnie substancji w żywności sprzedawanej dzieciom w szkołach. Miejmy nadzieje, że zmieni się to w przyszłości.

Komentarze (10)

Emilly27k

4 lata temu

Spotkałam się z negatywną opinią w tym temacie. Młodzież nie jest z tego pomysłu zadowolona. Sklepiki stracą na tym troszkę pieniędzy. Potrzebują zjeść gimnazjaliści kanapkę . Praktycznie w szkole uczeń przebywa 7- 8 godzin lekcyjnych.

Karola

4 lata temu

Bardzo dobry pomysł, w pełni popieram! Może dzieciaki nauczą się, co jest zdrowe a co nie i wyplewi się złe nawyki.

Tess

4 lata temu

Dzieci ubolewają nad zamkniętymi sklepikami ale to dla ich zdrowia. Kiedyś nie było sklepików, batoników i coli i też chodziliśmy do szkoły.

drobina

4 lata temu

Chciałoby się powiedzieć…nareszcie!:-) Taki pomysł wyjdzie tylko dzieciom na zdrowie.

    ewalub

    2 lata temu

    Niekoniecznie. Sklepik został zamknięty, a za to pojawiły się automaty sprzedające paluszki i chipsy. Jeszcze gorzej.

Mindi

4 lata temu

Od razu spodobał mi się pomysł, że w szkołach powinno być tylko zdrowe jedzenie. Cieszę się, że doszło to do skutku. Te drobne braki w zapisach to i tak niewielki procent wszystkich produktów, które były dostępne. Dzieci sięgną po to co będzie dostępne i przez to młodzież będzie zdrowsza 🙂

sirena46

4 lata temu

Podpisuje się pod tym rozporządzeniem rękami i nogami. Moim zdaniem takie zarządzenia powinny być wprowadzone już dawno. Na ulicach widzimy coraz więcej otyłych dzieci i młodzieży dzięki właśnie śmieciowemu jedzeniu.

pati25

4 lata temu

To dobry pomysł.aby w sklepikach były tylko zdrowe rzeczy.A nie chipsy,słodycze itp.W końcu to chodzi,aby dzieci odżywiały się zdrowo

eve

4 lata temu

moze to i dobrze ze ktos o tym pomyslal ,a na dobra sprawe co to za paradoks nazwa zdrowe jedzenie, ktore w ogole nie powinno byc szkodliwe

filodendron 2

4 lata temu

Takie sklepiki kojarzyły mi się ze świeżymi ,pysznymi drożdżówkami.I to było fajne. Potem doszło,zupełnie niepotrzebnie mnóstwo słodyczy z E-coś tam. Lepiej by zlikwidowali Mc Donaldy, w końcu dziecko w szkole na przerwie nie zje wielkiej ilosci kalorii. Mało które dziecko, będzie zachwycone marchwia i ciemnym chlebem. A potem naukowcy znowu dojda do wniosków ,że w marchwi jest za dużo chemikaliów,a zboża utrudniają wchłanianie dobrych składników w jelitach.

Zostaw komentarz