Singielka w Londynie Stare miłości i nowe rozterki

Jesienna chandra dopada większość z nas. Listopad i grudzień to czas, kiedy dzień jest naprawdę krótki. Dominuje mrok, który działa depresyjnie. Dlatego też nie poddawajmy się smutkowi. Przedstawiamy książki z optymistycznym przesłaniem, które warto przeczytać na chandrę.

Gdy patrzę na półki w księgarniach i zapowiedzi, widzę powieści świąteczne i wiele depresyjnych tytułów. Te drugie omijam szerokim łukiem, nie chcę dodatkowo się umartwiać, wystarczy, że za oknem i tak jest dosyć mroczno. Dobra książka to dla mnie powieść z optymistycznym przesłaniem. Takich książek wyraźnie mi brakuje, więc postanowiłam wam polecić to, co uważam za godne uwagi.

Singielka w Londynie. Stare miłości i nowe rozterki – Marta Matulewicz

Marta Matulewicz otrzymuje ode mnie w tym roku nagrodę główną w kategorii: pisarz podnoszący czytelnika na duchu. Naprawdę bardzo trudno mi znaleźć książki, w których nie ma ani jednego tragicznego wątku. Marta Matulewicz tworzy bardzo optymistyczne historie. Ewa spotyka się z lekarzem, który szaleje na jej punkcie. Zabiera ją na romantyczne randki i spełnia jej wszystkie marzenia. Jest wręcz zbyt idealnie. Z czasem Ewa odkrywa, że jej perfekcyjny facet ją okłamuje… Scott, który wpada na nią niespodziewanie, prawdopodobnie miał rację, przestrzegając ją przed panem doktorkiem. Mimo przeciwności losu, Ewa się nie załamuje i to jest bardzo budująca książka. Pokazuje kobietom, żeby nie przejmować się porażką na polu uczuciowym, lecz iść dalej przez życie z wysoko podniesioną głową.

Pocieszki – Katarzyna Grochola

To zbiór luźnych opowiadań, które łączy pozytywny przekaz. Katarzyna Grochola pokazuje nam, że nawet w codziennych zmartwieniach można odnaleźć optymistyczny akcent. Coś psuje się w naszym domu, ale przyjaciele spieszą nam z pomocą. Możemy liczyć na ich towarzystwo. Katarzyna Grochola pokazuje też, jak ważna jest przyjaźń. Uczy nas szanować bliskich ludzi, bo nigdy nie wiemy, kiedy możemy ich stracić.

Tylko twój – Vi Keeland

Sydney rozstaje się z narzeczonym, który ją zdradził z sekretarką. Nie zamierza się jednak załamywać, w podróż poślubną leci wraz z przyjaciółką. Na miejscu poznaje Jacka, z którym wdaje się w romans bez zobowiązań. Między nią a mężczyzną robi się jednak gorąco i okazuje się, że wakacyjna przygoda ma ciąg dalszy po powrocie do pracy i szarej codzienności. To powieść, która pokazuje, że koniec jednego związku, może być początkiem czegoś wspaniałego.

1 KOMENTARZ

  1. Zwykle czytam kryminały. Jednak raz na jakiś czas fajnie sobie zrobić odskocznię. Przedstawionych wyżej książek jeszcze nie czytałam, ale z takich moich odskoczni bardzo fajna jest i polecam “Czereśnie zawsze muszę być dwie”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ