Nie składamy parasolek

Wtorek 3 października upłynął pod hasłem protestów w całym kraju. Kobiety ponownie jak rok temu wyszły na ulice polskich miast. Nie złożyły parasolek, by zaznaczyć, że wciąż będą walczyć o swoje prawa.

Czarny wtorek – Nie składamy parasolek

Minął rok od Czarnego Protestu, gdzie kobiety pokazały swoją siłą i odważnie wyruszyły na ulice miast. Tłumy ubranych na czarno pań, z parasolkami w rękach protestowały w małych i dużych miastach przeciwko ograniczeniom praw dotyczącym m.in. antykoncepcji, aborcji czy in vitro. Kobiety wyraźnie dały do zrozumienia polskim władzom, że chcą zachować wolność i wszelkie prawa. Nie zgodziły się na ingerencję państwa w takie kwestie jak antykoncepcja czy aborcja. Protesty spotkały się z uznaniem poza granicami naszego kraju. Wiele kobiet z całego świata wspierało Polki w ich działaniu. Minął rok, pierwsza rocznica Strajku Kobiet i ponowne protesty. W Czarny wtorek kobiety zaopatrzone w parasolki ponownie wyraziły swoje zdanie na temat wielu ważnych kwestii.

Ratujmy Kobiety 2017

Ogólnopolski Strajk Kobiet stworzył projekt ustawodawczy, pod którym można było złożyć podpisy. Projekt Ratujmy Kobiety 2017 zakłada kilka ważnych punktów takich jak prawo do aborcji do 12 tygodnia ciąży, rzetelną edukację seksualną w szkołach czy dostęp do antykoncepcji. Ustawa o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie zakłada także aktualizowana listę lekarzy, którzy odmawiają wykonania aborcji oraz tych, którzy taki zabieg przeprowadzają. Również dostęp do badań prenatalnych, które wciąż nie są zalecane przez wielu lekarzy. Niezwykle ważnym punktem ustawy jest edukacja seksualna. Tegoroczne zmiany w programie nauczania przedmiotu WDŻ wzbudziły wiele skrajnych opinii. W programie brakuje rzetelnej wiedzy na temat antykoncepcji czy bezpiecznego seksu. Brak takowej wiedzy prowadzi do licznych problemów, szczególnie wśród nastolatków. Dochodzi do załamań psychicznych, a także samobójstw. Duży problem tkwi w nierównym dostępie do wiedzy, pomocy lekarskiej czy środków antykoncepcyjnych. Twórcy ustawy chcą, by te szanse zostały wyrównane, co zaowocowałoby zmianie życia kobiet w Polsce. Kobiety mniej usytuowane są bowiem pozostawione same sobie.

Siła kobiet kontra organizacje antyaborcyjne

Czarny wtorekWraz z protestami kobiet, odbywały się także manifestacje organizacji antyaborcyjnych. W wielu miastach można było zauważyć plakaty z drastycznymi zdjęciami. Organizacjom tego typu nie podobają się pomysły Strajku Kobiet. Na protestach nie zabrakło funkcjonariuszy służb porządkowych. Wśród manifestujących nie zabrakło także mężczyzn, którzy wspierali kobiety oraz lekarzy, w tym ginekologów. Nie zabrakło przemówień dotyczących kwestii poruszonych w projekcie ustawy, tak ważnych dla kobiet.

Co sądzicie o protestach kobiet? Czy angażujecie się w takie akcje?

Katarzyna Antos

4 KOMENTARZE

  1. Kobieta jak każdy ma prawo do protestu. Ja sie z wieloma punktami tych protestów zgadzam, ale mam wrazenie, ze są tacy, co przy okazji chcą na tym ogniu upiec jakąś własną pieczeń, wiec nie biorę udziału w tych protestach.

  2. To są bardzo ważne postulaty i popieram je – jako kobieta i matka dwóch córek. W protestach czynnego udziału nie biorę, bo bardzo źle się czuję w tłumie. Edukacja seksualna i dostęp do antykoncepcji to podstawa – a jak widziałam podręczniki, które mają przybliżać naszym dzieciom tę tematykę, to pomyślałam, że bardzo kiepsko to wygląda. Może nie wszystkie są tak kiepskie…

  3. Kościół dziś z kolei na mszach ponoć agituje i namawia do podpisania petycji przeciwko ustawie dotyczącej aborcji. Myśle, ze żeby wprowadzac zaostrzenie przepisów w tym temacie państwo powinno bardziej wspierać rodziny z dziećmi niepełnosprawnymi. A u nas mam wrażenie jest polityka raczej taka – niech chore dziecko sie rodzi, a później wy rodzice martwcie sie o nie sami…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ