Diety odchudzające Kuchnia

Psychologia odchudzania – wywiad cz.2

Wiemy już, jak wielkie znaczenie ma nastawienie psychiczne w procesie zdrowego odchudzania.

Wiemy już, jak wielkie znaczenie ma nastawienie psychiczne w procesie zdrowego odchudzania.

Zapraszamy do lektury poprzedniej części wywiadu!

ANNA KONOPKA: Czy zdarza się tak, że ludzie nie odróżniają faktycznego głodu od stanu sytości?

ANNA CWOJDZIŃSKA: Taka sytuacja może wystąpić np. u osób bardzo otyłych, u których działanie ośrodka głodu i sytości nie jest prawidłowe. Mają wtedy trudności w odróżnieniu tych stanów. Powinny się skonsultować z lekarzem.

Jak walczyć z pokusami w trakcie odchudzania?

Jeśli zakładamy, że osoba całkowicie świadomie podejmuje decyzję o zmianie w swoim życiu – zmianie, jaką jest odchudzanie i wszystko to, co się z nim wiąże- to jest stosunkowo niewielkie prawdopodobieństwo, że taka osoba będzie ulegać pokusom.

Jeśli ktoś jest świadomy swojego celu i konsekwentnie go realizuje, po prostu będzie podejmował decyzje (na przykład zjeść – nie zjeść) biorąc pod uwagę ten cel.

Jeśli natomiast pojawia się problem i ktoś czuje, że nie jest w stanie sobie czegoś “odpuścić”, może razem z dietetykiem zastanowić się czy nie da się tego uwzględnić w planie diety. Może trzeba raz jeszcze przemyśleć swoje priorytety i określić, czy faktycznie chcemy się teraz odchudzać?

(na zdj. Anna Cwojdzińska,  fot. archiwum prywatne)

Wrócę do przykładu związanego ze stresem w pracy. Jeśli jesteśmy w środku napiętego zawodowo okresu i mamy nawyk odprężania się po pracy chrupiąc czekoladę – to nie to jest dobry czas na odchudzanie. Z dużym prawdopodobieństwem nie oprzemy się pokusie, a dodatkowo pojawi się poczucie winy lub złość, że nie sprostałyśmy własnemu oczekiwaniu.

Gdzie jest zdrowa granica pomiędzy chęcią zrzucenia dodatkowych kilogramów, a dążeniem do nierealnej sylwetki?

Jest to kwestia indywidualna. Jak wiadomo, istnieje cały szereg zaburzeń odżywiania, z anoreksją i bulimią na czele – podlegają one specjalistycznej diagnozie i wymagają odpowiedniej terapii.

Ponadto powstaje pytanie: o jakim ideale sylwetki mówimy? Czy o tym lansowanym w magazynach modowych, tym w pismach dla panów? A może o tym, który dana osoba ma w głowie, o swoim wyobrażeniu swojego szczuplejszego ciała?

Gdyby spróbować określić, gdzie dokładnie przebiega granica między chęcią zrzucenia kilku kilogramów, a chorym dążeniem do idealnej sylwetki,to wydaje mi się, że wyznacza ją uczucie przymusu.

Jeśli kobieta nie odchudza się, bo chce być zdrowsza, bardziej aktywna, ale dlatego, że czuje przymus i jednocześnie skrajnie nie akceptuje i nie lubi siebie – to jest to sygnał ostrzegawczy.

Zwykle odchudzamy się dlatego, że nie akceptujemy własnego ciała, a to jest błąd. Musimy lubić nasze ciało i siebie same na tyle, by o to ciało właściwie zadbać.

Czy telewizja prasa i Internet są powodami niezdrowego podejścia do wagi współczesnej kobiety?

Z mojego punktu widzenia to ludzie kształtują normy, którym podlegają. Im więcej osób podziela jakiś pogląd, jeśli jakieś przekonanie jest bardziej powszechne, tym większą ma moc wpływania na nasze życie. Zwłaszcza, jeśli sami jesteśmy przekonani o jego prawdziwości.

W naszej kulturze szczupła sylwetka, kobieca i męska, uznawane są za atrakcyjne. Jeśli coś jest atrakcyjne, to chcemy to mieć.

Pewne kulturowe normy czy przekonania są jak powietrze – nie zauważamy ich na co dzień, a jednak się nimi posługujemy. Chcemy być atrakcyjni dla innych, bo jesteśmy „zwierzętami społecznymi” i po prostu zależy nam na pozytywnej społecznej ocenie. To jest niezależne od płci, wieku, statusu społecznego.

Jak się nie stać ofiarą medialnych wzorów dotyczących sylwetki, stylu życia? Jak uodparniać naszą psychikę na „medialne pokusy”?

Mam wrażenie, że tu jest tylko jedna rzecz, która może pomóc – odrobina zdrowego rozsądku.

Dziękuję za rozmowę!

Anna Cwojdzińska prowadzi prywatny gabinet psychoterapeutyczny, współpracuje z poznańskimi poradniami zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży oraz z Ukojeniem – Centrum Dobrego Samopoczucia w Poznaniu. Jest autorką licznych publikacji i bloga dla profesjonalistów psychoterapii.

Pani Anna prywatnie jest wielbicielką kotów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *