Seks

Monogamia zwiększa ryzyko raka prostaty?

Rak prostaty to poważne wyzwanie dla medycyny XXI wieku, nic dziwnego, że naukowcy postanowili bliżej przyjrzeć się tej przypadłości. Okazało się, iż istnieje korelacja między zapadalnością na tę chorobę a aktywnością seksualną.

Rak prostaty to poważne wyzwanie dla medycyny XXI wieku, nic dziwnego, że naukowcy postanowili bliżej przyjrzeć się tej przypadłości. Okazało się, iż istnieje korelacja między zapadalnością na tę chorobę a aktywnością seksualną.

Naukowcy z Montreali zauważyli, iż panowie, którzy mieli wiele partnerek seksualnych, co najmniej 20, rzadziej zmagają się z rakiem prostaty niż ich koledzy od lat wierni swojej żonie. Co ciekawe częste zbliżenia stanowią formę profilaktyki wyłącznie w przypadku mężczyzn heteroseksualnych. W przypadku gejów obserwuje się odwrotną zależność: im więcej partnerów seksualnych, tym większe ryzyko zachorowania na raka prostaty.

Często uprawiaj seks, a unikniesz raka prostaty!

Z badań przeprowadzonych przez University of Montreal wynika, iż współżyjąc z ponad 20 kobietami, o 28% zmniejszamy ryzyko wystąpienia raka prostaty, z kolei o 19% spada ryzyko jego agresywnej postaci. W jaki sposób można wytłumaczyć tę zaobserwowaną prawidłowość?

Marie-Elise Parant, współautorka badania przeprowadzonego w Montrealu, podkreśla, iż duża liczba zbliżeń prowadzi do zwiększenia liczby wytrysków. Mężczyzna wraz z płynem, produkowanym przez gruczoł krokowy, pozbywa się substancji rakotwórczych.

W przypadku gejów sytuacja wygląda zgoła inaczej. Z przeprowadzonych badań wynika, iż mężczyźni homoseksualni na raka prostaty zapadają dwa razy częściej niż ich homoseksualni koledzy. Tę prawidłowość można wytłumaczyć urazami gruczołu krokowego, do których dochodzi podczas seksu analnego. Co ciekawe, geje, którzy stawiają na monogamię, nie chorują na raka prostaty częściej niż mężczyźni heteroseksualni. W ich przypadku wierność popłaca.

Co zwiększa ryzyko rozwoju nowotworu stercza?

3208 – tylu mężczyzn wzięło udział w badaniu przeprowadzonym przez naukowców w Montrealu. Zebrali oni informacje nt. życia seksualnego i przebytych infekcji intymnych, przy opracowywaniu wyników uwzględniono wiek badanych oraz częstość występowania nowotworów w rodzinie. Okazało się, iż blisko 50% uczestników badania zmagało się z rakiem stercza. Panowie, którzy borykali się z tą chorobą nowotworową, dwukrotnie częściej niż mężczyźni z grupy kontrolnej, w wywiadzie lekarskim wspominali o krewnym, który cierpiał na to schorzenie.

Wyniki badań pozwalają wnioskować, iż infekcje intymne oraz wiek inicjacji seksualnej nie mają wpływu na ryzyko zachorowania na raka prostaty. Naukowcy zgodnie podkreślają, iż przeprowadzone badanie nie objaśnia przyczyny obserwowanego zjawiska, na jego podstawie można jedynie formułować hipotezy, które wymagają weryfikacji.

Komentarze (3)

pati25

4 lata temu

Zadziwiające badania w Montrealu.Masz rację,Sirenko.Lepiej nie pokazywać tego artykułu mężczyznom

Sirena46

4 lata temu

Aż strach pokazać ten artykuł panom. Może się później okazać, że jak któryś zdradzi żonę to będzie mówił, że zrobił to żeby uniknąć raka prostaty.

eve

4 lata temu

nic juz nie jest w stanie mnie zadziwic, ale wiadomo organ ne uzywany zanika lub choruje hi hi

Zostaw komentarz