Styl życia

Meizu M6T– czy warto w ten telefon zainwestować?

Meizu M6T– czy warto w ten telefon zainwestować

Na szczytach list przebojów smartfonów od lat króluje Apple do spółki z Samsungiem. Produkty marek LG, HTC, Motorola i kilku innych zwykle znajdują się w cieniu dwóch gigantów. Na tym niełatwym rynku o swoją część tortu walczą także firmy chińskie: Huawei oraz Xiaomi, które – dzięki atrakcyjnym cenom – zdobywają rzesze fanów. Wielbiciele smartfonów rzadko biorą pod uwagę telefony mniej rozpoznawalnych firm, takich jak Meizu. Model M6T, stworzony przez tę ostatnią pokazuje, że to poważny błąd.

Atrakcyjna cena

Flagowy smartfon to inwestycja rzędu 4000-5000 złotych. Smartfony ze średniej półki możemy kupić najtaniej za 1000-1500 złotych. Oczywiście są urządzenia tańsze, lecz rzadko kiedy są to konstrukcje udane. A co gdyby poniżej 500 złotych można było nabyć telefon wyposażony w 4 GB pamięci operacyjnej, przyzwoity procesor, dobrą baterię i duży wyświetlacz? Model M6T od Meizu udowodnił, że jest to możliwe.

Atrakcyjne parametry techniczne

Meizu M6T to oczywiście telefon pracujący pod kontrolą systemu operacyjnego Android. Poza wspominaną pamięcią RAM za jego wydajność odpowiada ośmiordzeniowy procesor Mediatek MT6750 (28 nm). Smartfon ma dwa aparaty:

  • tylny – wyposażono go w podwójny obiektyw z matrycami 13 MP (przysłona: f/2.2) i 2 MP (przysłona:  f/2.4);
  • przedni aparat, nazywany też aparatem do selfie, to zaś 2 MP i przysłona f/2.0.

Wyświetlacz zastosowany w modelu M6T ma 5,7 cala, co daje łącznie prawie 84 cm2 powierzchni użytkowej. Maksymalna rozdzielczość to zaś 720 x 1440 pikseli. Nie ma szału, ale na pewno nie można mówić o obciachu. To telefon skrojony na miarę osoby, która korzysta ze smartfona do wykonywania codziennych czynności (podstawowe aplikacje, poczta, wiadomości, rozmowy – audio i video oraz oglądanie filmów od czasu do czasu, np. w podróży). 

Atrakcyjna stylistyka

Telefon możemy kupić w jednym z trzech dostępnych kolorów: Black, Champagne Gold, Coral Red. Są to rozwiązania wizualne znajdujące się obecnie na topie. Spotkamy je również w – o wiele droższych – modelach telefonów. Czarny jest klasyczny i minimalistyczny, złoty – elegancki, a czerwony przebojowy. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Telefon wykonano z poliwęglanu – tworzywa termoplastycznego, które wygląda dobrze, jest wytrzymałe, lecz – przede wszystkim – pozwala obniżyć koszty. Prostata i elegancja tej konstrukcji pozwalają konkurować jej ze znacznie droższymi telefonami wykonanymi z aluminium.

Atrakcyjne… niespodzianki

Przyglądając się telefonowi, zwróciliśmy uwagę na dwie ciekawostki. Pierwszą z nich jest pojemna bateria – 3300mAh. To więcej niż mają niektóre modele flagowe, które kosztują osiem razy tyle, co Meizu M6T. Drugą miłą niespodzianką jest standard dual SIM, którego brakuje w wielu droższych telefonach.

Tekst partnera

Komentarze (10)

ninoczka

8 miesięcy temu

Nie znam marki Meizu, ale wydaje się ciekawa:)

iwona_s

8 miesięcy temu

Nie ma co przepłacać, ja potrzebuję telefonu do najbardziej elementarnych rzeczy.

    ewalub

    8 miesięcy temu

    Ja też. Telefon na służyć do kontaktu. Komputer mam w domu, więc nie potrzebuję nosić w torebce najnowszego cudu techniki

gina

8 miesięcy temu

Ja też mam bardziej no name`owego smartfona i jestem mega zadowolona.

eneida

8 miesięcy temu

Nie warto przepłacać za smartfona, płacąc jedynie za znaną markę;)

    ewalub

    8 miesięcy temu

    Zgadzam się. I tak każdy smartfon po okresie gwarancji padnie od razu. A przynajmniej nasze wszystkie wytrzymywały dokładnie tyle ile im producent założył

ana_bella

8 miesięcy temu

Meizu i inne chińskie marki wcale nie są gorsze od tych popularniejszych.

ninoczka

8 miesięcy temu

Nie kojarzę tej marki, ale będę miała ją na uwadze, gdy przyjdzie wymienić mi telefon na nowy:)

ewalub

8 miesięcy temu

Nie znam się. Telefon kupił mi mąż. Co by nie kupił, to bym używała 🙂

ioana

8 miesięcy temu

Mój kolega mówi, że nie każda nieznana marka smartfona jest zła:) Coś w tym jest:)

Zostaw komentarz