jak czytają Polacy

Na początku XXI wieku ponad połowa Polaków sięgała po książki. Blisko jedna czwarta rodaków czytała kilka pozycji rocznie. Niestety kilka lat temu nastąpiło duże tąpnięcie. Polacy czytają rzadziej, a niektórzy wcale nie sięgają po książki. Dlaczego tak się dzieje? Jak czytają Polacy? Temu zjawisku postanowiła przyjrzeć się po raz kolejny Biblioteka Narodowa.

Ilu Polaków przeczytało choć jedną książkę?

Przynajmniej jedną książkę przeczytało w zeszłym roku 38% rodaków. Niestety, zaledwie 9% jest czytelnikiem regularnie obcującym z literaturą. Najliczniejszą grupę czytelniczą stanowią kobiety. Panie sięgają po książki częściej niezależnie od wieku. Można to tłumaczyć ich wyższym wykształceniem. Zdecydowanie więcej pań kończy studia i zdaje maturę, a to oznacza, iż przykładamy większą wagę do wiedzy i samorozwoju.

Kto czyta najczęściej?

Biblioteka Narodowa zauważyła, że najliczniejszą grupą czytającą teksty 3-stronicowe są studenci i uczniowie. To nic dziwnego, choć w szkołach coraz częściej pojawiają się nowoczesne technologie, to jednak wciąż korzystamy z wydruków i kserówek.

Po zakończeniu edukacji po teksty 3-stronicowe najczęściej sięgają menedżerowie, PR-owcy oraz osoby na samozatrudnieniu. Wynika to ze specyfiki ich pracy. Muszą oni być na bieżąco z wydarzeniami w branży, zmianami prawa, stawek opodatkowania etc. Przedstawiciele tych zawodów chętnie czytają po dzienniki i inne czasopisma. Podczas gdy studenci i uczniowie rzadziej czytają gazety.

Kto najrzadziej czyta książki?

Najrzadziej po książki wciąż sięgają sześćdziesięciolatkowie. Wynika to z faktu, iż w tym wieku niewiele osób ma wyższe wykształcenie i jest przyzwyczajonych do regularnego obcowania ze słowem pisanym. Problem może też stanowić dostęp do biblioteki i stosunkowo wysoka cena książek. W związku z tym, iż w 60. rok życia wchodzi coraz więcej ludzi wykształconych, powoli wzrasta liczba czytelników w tej grupie.

Najwięcej książek czytają dzieci i młodzież, a wszystko to zasługa edukacji, która niejako to na nich wymusza. Młodzi ludzie muszą zapoznać się z obowiązkowymi lekturami, które będą omawiane w szkole i z których przyjdzie im napisać sprawdzian.

Młodzi rolnicy coraz chętniej sięgają po teksty

Co ciekawe młodzi rolnicy chętnie sięgają po książki i teksty w internecie. Chcą podążać za technologicznym rozwojem i starają się nie odstawać od mieszkańców miast. Z kolei ich rodzice i dziadkowie czytają dużo mniej. Warto podkreślić, iż młodzi rolnicy czytają więcej od robotników z miast.

Ponad połowa Polaków w ogóle nie czyta prasy papierowej. Co ciekawe, niewiele mniej nie czyta nawet informacji w internecie. Nie zawsze jednak obie grupy się pokrywają. 27% rodaków deklaruje niechęć do czytania jakichkolwiek tekstów. Im wyższe wykształcenie, tym chętniej sięgamy po teksty. Przy czym młodzi absolwenci uczelni oraz studenci wybierają te w wersji elektronicznej, zaś osoby starsze w wersji drukowanej. Wszystko wskazuje na to, iż spadek czytelnictwa książek drukowanych mamy już za sobą. Sytuacja uległa stabilizacji.

6 KOMENTARZE

  1. Ja każdego dnia obserwuję bardzo wielu czytających ludzi. I w pracy moi współpracownicy dużo czytają. Sama też oczywiście czytam, dużo. Szczerze mówiąc nie zauważyłam, aby Polacy mało czytali.

  2. Czytają ludzie niezależnie od wieku, wykształcenia i płci. Lubi się czytać książki albo nie. Nie mam wyższego wykształcenia, mam sporo więcej lat niż 60 a czytam dużo książek. W młodości także wypożyczałam z biblioteki i czytałam. A moja młoda sąsiadka po studiach nie lubi czytać książek, mówi, że czyta te zawodowe bo innych nie lubi.

  3. Nie wiem jak to jest naprawdę z czytaniem. Wokół mnie wszyscy czytają, więc zaskakują mnie te statystyki. Moja mama i ciocie przed osiemdziesiątką czytają i to dużo bo mają wolny czas. Rodzina na wsi także czyta. Zgadza się, że częściej po książkę sięgają kobiety ale spotykam także czytających panów. Moi domowi mężczyźni czytają. Wybierają częściej e-book ale ważne, że czytają.

  4. NIEWIELE osób po 60 ma wyższe wykształcenie…???Nie wiem co autor miał na myśli i co ma wykształcenie do czytania.Myślę że w tym wieku czyta się najwięcej bo jest wreszcie czas na nadrobienia zaległości.

  5. Osoby po 65 roku nie mają wyższego wykształcenia i nie są przyzwyczajone do słowa pisanego. JESTEM w szoku czytając to stwierdzenie. No i co ma wykształcenie do czytania książek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ