Najnowsze Sekrety kosmetyków Uroda

Akcesoria do makijażu, których nie należy pożyczać

kosmetyki-dojrzalej-kobiety

Każdej z nas czasem zdarzy się zaspać do pracy i wyjść z domu bez make-upu. Choć mogłoby się wydawać, że akcesoria do makijażu zawsze można pożyczyć od którejś z koleżanek, nie należy tego robić. Wspólne korzystanie z tuszu do rzęs, błyszczyka czy pęsety może nieść daleko idące konsekwencje.

Zostałyśmy wychowane w przekonaniu, że z krewnymi i bliską przyjaciółką należy dzielić się wszystkim. Nie do końca jest to prawdą. O ile nic nie stoi na przeszkodzie, żeby z koleżanką, która przyjechała do nas z drugiego końca Polski, podzielić się żelem pod prysznic czy pastą do zębów, o tyle akcesoria do makijażu warto pozostawić tylko dla siebie.

Akcesoria do makijażu – pęseta

Pęseta to jeden z tych przedmiotów, których nie należy nikomu pożyczać, nawet ukochanej mamie. Jeśli koleżanka, która właśnie do ciebie przyjechała z wizytą, chce poprawić sobie brwi, zaproponuj jej, że kupisz jej niezbędne akcesoria podczas zakupów w hipermarkecie. Wiele z nas odczuwa wewnętrzny opór przed odmową, zakładamy bowiem, że bliska nam osoba może uznać, że traktujemy ją jak trędowatą, a przecież jej nic nie dolega. Jeśli twoja koleżanka zaprotestuje i wytoczy koronny argument – „nie chcesz chyba powiedzieć, że mam chorą skórę?”, powiedz jej spokojnie, że nie chcesz pożyczać pęsety, ponieważ boisz się, że w ten sposób przekażesz komuś swoje bakterie. Biorąc „winę” na siebie, nie stawiasz bliskiej osoby w niezręcznej sytuacji, jednocześnie nie postępujesz wbrew sobie i zdrowemu rozsądkowi.

Akcesoria do makijażu takie jak pęseta powinny mieć tylko jednego właściciela. Mają one bezpośredni kontakt z naszym okiem, gdy przyklejamy sztuczne rzęsy.  Podczas wykonywania tej czynności możemy przenieść na pęsetę bakterie wywołujące stany zapalne spojówek. Z kolei przy wyrywaniu brwi czasem zdarza się, że przyrząd wymyka się spod kontroli i uszkadza nasz naskórek. Wiele z nas nie zdaje sobie sprawy, iż pęseta wielokrotnie miała kontakt z naszą krwią, czyli materiałem potencjalnie zakaźnym.

pedzelek-do-makijazu

Gąbeczka do makijażu siedliskiem bakterii

Profesjonalni wizażyści rzadko korzystają z gąbeczek do makijażu, ponieważ nie sposób ich dokładnie oczyścić i zdezynfekować. Porowata struktura stanowi doskonałe siedlisko dla bakterii i sprzyja ich namnażaniu.  Jeśli musisz nakładać puder gąbeczką, pamiętaj o jej regularnej wymianie. W przeciwnym wypadku stan twojej cery może gwałtownie się pogorszyć. Jajeczko z gąbeczki, które swego czasu szturmem zdobyło serca blogerek, nie jest tutaj wyjątkiem od reguły. Niestety, każda gąbeczka, nawet ta najdroższa, szybko przeobraża się w siedlisko bakterii, w tym mikroorganizmów wywołujących trądzik. W związku z tym warto zastąpić ją pędzlami. Te ostatnie można łatwo zdezynfekować specjalnym płynem na bazie alkoholu.  W związku z tym, iż na gąbeczkach odkładają się bakterie, które wchodzą w skład naturalnej mikroflory naszej skóry, nie należy pożyczać ich nawet najlepszej przyjaciółce.  To nic, że jej twarz nie zdradza objawów trądziku. Pamiętaj, że lepiej dmuchać na zimne, aniżeli później leczyć się z poważnych schorzeń dermatologicznych.

Tusz do rzęs

Bez niego większość z nas nie wychodzi z domu.  Nic więc dziwnego, że gdy zjawiamy się w pracy, mając niewytuszowane rzęsy, prosimy koleżankę o pożyczenie maskaryTo jednak poważny błąd. Lepiej pozwolić na to, aby nasi współpracownicy zobaczyli nasze oczy saute, niż narazić się na infekcje spojówek, które są bardzo trudne do wyleczenia.  W tym miejscu warto zaznaczyć, iż wzrasta antybiotykooporność Pseudomonas aeruginosa, czyli pałeczki ropy błękitnej. Bakterie te często infekują oczy i stanowią poważne zagrożenie dla narządu wzroku.

Błyszczyki do ust

Kolejnym akcesorium do makijażu, którego nie należy pożyczać innym, jest błyszczyk do ust. Ze względu na płynną konsystencję i dołączony do niego aplikator, który po każdym użyciu wkładamy z powrotem do opakowania z produktem, kosmetyk ten stanowi rezerwuar groźnych bakterii. Brytyjscy naukowcy zauważyli, że nawet błyszczyki, które nie były przeterminowane (nadawały się do użycia przez 12 miesięcy od otwarcia), zawierały mikroorganizmy chorobotwórcze w takiej koncentracji, iż przekraczała ona dopuszczalne normy.

Życzliwość to wspaniała cecha charakteru, warto jednak zachować umiar, ponieważ źle rozumiana może doprowadzić do infekcji.  Nie wszystkie akcesoria do makijażu możemy pożyczać krewnym i przyjaciółkom.  Osobom, które nie rozumieją naszej niechęci do podzielenia się tuszem do rzęs, warto wytłumaczyć, że robimy to także dla ich dobra. Każdy człowiek ma inną mikroflorę i bakterie, które u nas nie powodują zapalenia spojówek, u naszej koleżanki z obniżoną odpornością mogą doprowadzić do groźnej infekcji.

Marlena Skóra

Komentarze (6)

pati25

6 lat temu

Nie pożyczam nikomu ani od nikogo akcesoriów do makijażu.Tuszu do rzęs i błyszczyka też nie.To należy tylko do mnie.Przecież przenieść można tyle bakterii,chorób np opryszczkę

Tess

6 lat temu

Uważam, że takich akcesoriów kosmetycznych nie powinno się pożyczać. Chyba tylko nożyczki do paznokci odważyłabym się pożyczyć i to po umyciu.

drobina

6 lat temu

Wprawdzie rzadko się maluję, ale akcesoria do makijażu są moje i tylko moje! Tak jak bielizna osobista czy grzebień. Nie pożyczam!

filodendron 2

6 lat temu

Ja nigdy nie pożyczam od nikogo akcesoriów do makijażu i nigdy mnie nikt o nie nie prosił ( na szczęście). Rzeczywiście można w ten sposób przenieść wiele groźnych chorób.

eve

6 lat temu

zdecydowanie sie na maluje wiec problem mnie nie dotyczy ,ale błyszczyku do ust , czy tuszu lub gabeczki bym nie pozyczala

Mindi

6 lat temu

Nie mam w zwyczaju dzielić się kosmetykami czy akcesoriami kosmetycznymi. Teraz tyle tego na rynku i w przystępnej cenie, więc każda z moich znajomych ma swoje. Chociaż zdarzyło mi sie brać udział w makijażu w sklepie kosmetycznym, zastanawiam jak bezpieczne to było.

Zostaw komentarz