Rolnik szuka żony
źródło: screen z YouTube Rolnik szuka żony

Czwarta edycja programu Rolnik szuka żony wzbudza wiele skrajnych emocji. Widzowie nie pozostawiają na programie suchej nitki. Ilość komentarzy zadziwia, tak samo jak liczba widzów. Show oglądają miliony, a coraz bliżej jego finału. Rolnicy dokonali wyborów. Co takiego działo się w programie? Czego możemy spodziewać się w kolejnych jego odsłonach?

Trudne wybory

Nadszedł ten moment programu, gdzie rolnicy musieli zdecydować, z kim chcą kontynuować znajomość, dając sobie tym samym szansę na miłość. Fani programu doskonale wiedzą, że uczestnicy wybierają kandydatów, a następnie udają się do nich z rewizytą. W tegorocznej, czwartej już edycji mamy czterech rolników i jedną rolniczkę – Małgosię. W ubiegłą niedzielę poznaliśmy decyzje uczestników, które z pewnością nie należały do tych najłatwiejszych. Chyba najbardziej zaskakujący okazał się wybór Karola, a w zasadzie jego brat. Najmłodszy z rolników gościł u siebie Sarę, Justynę oraz Anię. Wszystko wskazywało na to, że coś połączyło go z energetyczną i otwartą Sarą, ale rolnik postanowił podziękować wszystkim dziewczynom. Nie wybrał Sary, choć podkreślił, że były między nimi pewne momenty. Niestety bez szansy na wspólną przyszłość. Nie tylko Karol pozostał bez kandydatek na potencjalną żonę. Podobną decyzję podjął Zbyszek, który stwierdził, że z jego kandydatką – Iwoną łączy go tylko przyjaźń. Uczestnik ma jednak wielką nadzieję na to, że spotka miłość swojego życia, czym wyraźnie wzruszona była prowadząca program – Marta Manowska.

Idąc dalej tropem rolników, wyboru musiał dokonać znawca win – Mikołaj. I tutaj widzowie mogli przekonać się, jak wiele emocji kosztuje taka decyzja i że w rzeczywistości trudno podjąć tę właściwą. Mikołaj wybrał Tereskę, co zasmuciło odrzuconą Janeczkę, ale jeszcze bardziej samego rolnika, próbującego jakoś rozwiązać tę sytuację. Ostatnim rolnikiem jest Piotr, spokojny i opanowany, którego gospodarstwo jednego dnia opuściły dwie kobiety – Emilia oraz Kasia. Programu szybko odeszła także trzecia kandydatka – Monika, zaś weszła do niego Kasia. Taka decyzja Piotra okazała się niemałym zaskoczeniem. Ewidentnie coś zadziało się między parą, która przed kamerami dała wyraz swojego kiełkującego uczucia. Przypomnijmy, że w programie po raz kolejny mamy rolniczkę, w tym przypadku atrakcyjną i młodą Małgosię. Kobieta wybrała najmłodszego ze swoich kandydatów. Paweł jest wyraźnie zauroczony dziewczyną i już zadeklarował chęć rozwoju tej znajomości. Co dalej z bohaterami programu?

Rewizyty

Kolejny odcinek, na który musimy jeszcze trochę poczekać, będzie obfitował w wiele emocji. Rolników czekają rewizyty. Udadzą się do swoich kandydatek czy kandydatów, by poznać ich otoczenie, bliskich i znajomych. Po zapowiedzi wiemy, że z wycieczką uda się Małgosia oraz Piotr. Nie mamy pewności co do losów Mikołaja, który do końca nie był pewny swojego wyboru. Miotał się z uczuciami pomiędzy dwiema kobietami. A co zresztą uczestników programu Rolnik szuka żony? Pod koniec odcinka, Karol wspomniał o Jagodzie, która napisała do niego list. Czyżby szykowała się nowa znajomość i tym samym szansa na miłość? KIm jest Jagoda? Miejmy nadzieję, że przekonamy się o tym w kolejnym odcinku. Kamery z pewnością odwiedzą także Zbyszka, który z nadzieją spogląda w przyszłość. Za tydzień dowiemy się, co wydarzyło się w życiu rolników i jak przebiegały ich wizyty u partnerów. Jednak dopiero w grudniu przekonamy się, czy ich życie uległo zmianie w kwestii życia uczuciowego. W zeszłym roku, świąteczny odcinek Rolnika przyniósł wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji i zaskoczeń. Czy i tym razem do nich dojdzie? Kto odnajdzie miłość? O tym przekonamy się już wkrótce!

A Wy, śledzicie losy bohaterów programu Rolnik szuka żony? Co myślicie o wyborach uczestników?

Katarzyna Antos

10 KOMENTARZE

  1. Nie oglądam… Taki programy wydaja mi się strasznie żenujące i jak patrzę czasem na ich zapowiedzi, to nie rozumiem,co kieruje ludźmi, którzy się do takich show zgłaszają… Bo nie wierzę, że chęć znalezienia miłości.

  2. Nie oglądam tego programu i pewnie nie mam czego żałować. Jeśli ktoś chce znaleźć miłość, to raczej nie w programie telewizyjnym. Cały czas jesteś nagrywana, ciągła obecność kamer i obcych ludzi, którzy słyszą każde Twoje słowo – nie da się być sobą w takim przypadku. A poza tym nie wierzę, że wszystko tam jest spontaniczne. Pewnie są to wyreżyserowane sceny. Czyli jedno wielkie zakłamanie i sensacje dla podniesienia oglądalności.

    • Też tak myślę. Wszystkie tego typu programy są reżyserowane, aby tylko widzowie byli zadowoleni. Czasem można obejrzeć i się pośmiać, ale trzeba pamiętać, że to nie jest prawdziwe

      • Jeszcze specjalnie puszczane są w eter jakieś plotki, a potem ludzie z ciekawości zasiadają przed telewizorem, żeby zobaczyć co się będzie działo.
        Ja jednak uważam, że ten czas można spędzić bardziej pożytecznie.

        • Ja też tego nie oglądam, cierpię na stały brak wolnego czasu i jeśli juz uda mi sie wyrwać chwilę dla siebie, to wolę ją spędzic z książką, lub bliskimi

          • Też zdecydowanie wolę przeczytać w tym czasie książkę, spotkać się ze znajomymi, czy po prostu zająć się sprzataniem lub gotowaniem obiadu 🙂
            Każde zajęcie jest lepsze niż śledzenie takiego programu i takich bohaterów. Ja mam swoje życie i nie zamierzam żyć życiem innych 😉

          • Ja nie oglądam tego programu.Osoby tam występujące biorą w nich udział chyba tylko po to,aby pokazać się w telewizji i mieć to swoje „pięć minut”.Nigdy bym nie wzięła udziału w takim programie

  3. Mam dużo czasu i oglądam ten program. Mam kilku „starych kawalerów” wnuków i też bym ich wysłała do tego programu żeby zaczęli się rozglądać za żoną. Każdy sposób jest dobry.

  4. Oglądałam pierwszą część tego programu. Powtarzano tylokrotnie, że nie było sposobu aby choć trochę nie obejrzeć. Przyznam, że z ciekawością obserwowałam losy bohaterów. Te kolejne części już mnie nie zaciekawiły i nie oglądam.

  5. Oglądałam poprzednią edycję tego programu .
    Bardzo interesowały mnie decyzje uczestników, dlatego zaczęłam też kolejną
    część. Nie podoba mi się i irytuje mnie. Oglądanie programu to strata czasu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ