Kultura Najnowsze Styl życia

Rogale świętomarcińskie

rogale świętomarcińskie

W Poznaniu dzień 11 listopada jest dniem szczególnym nie tylko ze względu na rocznicę odzyskania niepodległości. Oprócz tego, prym wiedzie święto ulicy Świętego Marcina, którego symbolem są słynne rogale świętomarcińskie. Jaką historię ma poznańska tradycja? Czy możemy sami przygotować pyszne rogale?

11 listopada – święto ulicy Świętego Marcina

Choć 11 listopada wszystkim kojarzy się ze Świętem Niepodległości, imieniny obchodzi wtedy ulica św. Marcina w Poznaniu. Ale nie tylko Poznaniacy świętują, ponieważ tradycja zyskała wielu zwolenników, a wszystko z powodu pysznego symbolu święta. Rogale świętomarcińskie, bo o nich mowa, to tradycyjne wypieki, nadziane masą z białego maku i bakalii, koniecznie polukrowane i posypane orzechami. Niebo w gębie! Dlatego turyści z różnych stron tak chętnie odwiedzają ulicę św. Marcina, by spróbować słynnych rogali. Legenda głosi, że jeden z cukierników, na znak wdzięczności i pamięci świętego, upiekł rogala, przypominającego w kształcie podkowę konia tego świętego. Po czym swoje słodkie wypieki rozdał biednym, jak miał to w zwyczaju św. Marcin – dobrodziej na białym koniu. Po dziś dzień, w Poznaniu dostaniemy charakterystyczne rogale świętomarcińskie, których cena jest dość wysoka ze względu na biały mak, używany do przygotowania nadzienia. Sami także możemy przygotować pyszne rogale. Z pomocą posłuży przepis według tradycyjnej receptury, stosowanej od lat.

Rogale świętomarcińskie

Ciasto półfrancuskie:

  • 1 kg mąki
  • 400 ml ciepłego mleka
  • 120 g cukru
  • 20 g drożdży
  • 120 g masła
  • 2 jajka
  • 1 żółtko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 300 g zmrożonego masła

Nadzienie:

  • 500 g białego maku
  • 250 g cukru
  • 250 g miodu
  • 100 g migdałów/orzechów
  • 300 g pokruszonych biszkoptów
  • 85 g masła
  • 85 g rodzynek
  • 5 jajek
  • 2 łyżki skórki kandyzowanej z pomarańczy

Lukier:

  • 200 g cukru pudru
  • 100 g posiekanych orzechów do posypania
  • kilka łyżek gorącej wody

Przygotowanie:

Dzień wcześniej przygotowujemy nadzienie. Mak zalewamy wrzątkiem i gotujemy przez 30 minut. Odsączamy i trzykrotnie mielimy. Migdały lub orzechy zalewamy wrzątkiem i po 20 minutach także mielimy. Rodzynki parzymy i kroimy. W rondelku roztapiamy maso, dodajemy cukier, miód i skórkę z pomarańczy oraz bakalie. Dodajemy mak, dokładnie mieszamy. Po wystudzeniu do masy dodajemy biszkopty oraz jajka. Mleko rozrabiamy z 2 łyżkami cukru i 2 mąki. Odstawiamy zaczyn na 20 minut do wyrośnięcia. Masło roztapiamy. Cukier ubijamy z jajkami na puszystą masę. Dodajemy mąkę, rozczyn, masło oraz odrobinę soli. Wyrabiamy ciasto i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 45 minut. Zamrożone wcześniej masło ścieramy na tarce. wypiekiCiasto rozwałkowujemy na prostokąt, na 2/3 powierzchni wykładamy masło, składamy boki i wałkujemy. Dokładnie rozwałkowujemy boki. Wkładamy ciasto do lodówki na 30 minut. Powtarzamy czynność trzykrotnie. Ciasto najlepiej zostawić na kilka godzin w lodówce. Rozwałkowujemy je na prostokąt i wycinamy trójkąty, które smarujemy nadzieniem, a następnie zawijamy w rogale. Układamy rogale na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, na 30 minut do wyrośnięcia. Pieczemy je ok. 30 minut w temperaturze 180 stopni. Lukier przygotowujemy z cukru pudru i gorącej wody. Polewamy nim rogale i posypujemy posiekanymi orzechami.

Katarzyna Antos

Komentarze (4)

pati25

6 lat temu

Nie jadłaam prawdziwych rogali marcińskich.Podobno są bardzo smaczne.Ale z tych przepisów też można takie zrobić

filodendron 2

6 lat temu

pyszne regale, lubie je. Muszę spróbować je zrobić sama, dziękuję za przepisy 🙂

Mindi

6 lat temu

Nie wiedziałam, że jest biały mak, muszę rozejrzeć gdzie można kupić ten składnik do tych popularnych rogali. Jadłam takie rogale nie w Poznaniu ale w Kaliszu, gdzie także można dostać w listopadzie. To pyszne ciastko, chętnie spróbuję upiec je w domu.

dulcynea

6 lat temu

W tamtym roku pierwszy jadłam prawdziwego marcińskiego rogala.
Bardzo mi smakował , w tym roku może sama spróbuję je upiec.
Skorzystam z tego przepisu , może się uda ?!

Zostaw komentarz