Promocja niejedno ma imię

promocja niejedno ma imię

Promocja to określenie, które na dobre wpisało się w rynek. Przyciąga konsumentów niczym magnes, więc producenci i sklepy sprytnie to wykorzystują. Nie każda promocja jest tak opłacalna, jak nam się wydaje. Choć rzeczywiście zdarzają się okazje, obok których nie możemy przejść obojętnie. Na czym polegają promocje w polskich sklepach? Czy nam jak klientom opłaca się z nich korzystać, czy możemy przepłacić, nabijając się na marketingową otoczkę?

Promocja w supermarkecie

Największe zakupy robimy w supermarketach, marketach i dyskontach. Zaopatrujemy się w artykuły spożywcze, chemiczne czy także przemysłowe. To te sklepy odwiedzamy najczęściej, więc i z ich promocji korzystamy często. Sieci robią wszystko, by zatrzymać klienta. Konkurencja jest duża, a atrakcyjnych ofert promocyjnych nie brakuje. Hitem są karty lojalnościowe, na które zbiera się punkty. Posiadacze takich kart, mogą korzystać z większych promocji. Ale i tu nie brakuje kruczków. Czasem, by zaoszczędzić złotówkę czy dwa, należy zrobić zakupy na określoną kwotę. Klient nie zawsze dokładnie sprawdza ofertę promocyjną, chyba że jest wprawionym łowcą okazji.

W gazetkach podawane są daty obowiązujących promocji. To, że dana gazetka obowiązuje przez tydzień, nie oznacza, że wszystkie umieszczone w niej artykuły będą przez ten tydzień dostępne. Zdarza się bowiem, że przy towarach mamy informację, że promocja trwa krócej. Towar w promocyjnej cenie może szybko zniknąć z półek, dlatego warto najpierw zapytać, zanim zrobimy w sklepie awanturę o brak papieru toaletowego, który jeszcze wczoraj był za bezcen na promocji. Jakież zdziwienie mają ci, którzy po odejściu od kasy z zaskoczeniem spoglądają na paragon. I tutaj wraca temat naszej uwagi i czytania ze zrozumieniem. Bardzo często okazuje się, że np. wzięliśmy za mało opakowań, by promocja zadziałała, bądź dany produkt jest tańszy, ale z kartą, której nie mamy. Zauważmy, że sieci supermarketów organizują wyprzedaże artykułów przemysłowych. Warto je śledzić. Możemy dostać na nich sprzęt AGD, ubrania czy inne przedmioty, często za śmiesznie niskie ceny. Przy czym sprawdzajmy ceny. W sklepach są czytniki, a obsługujący kasę zawsze może nam sprawdzić cenę produktu.

Wielkie promocje w drogerii

Jesień to czas wielkich wyprzedaży w drogeriach. Każdego roku znane sieci drogeryjne prezentują atrakcyjną ofertę. Zdecydowanym królem promocji jest Rossmann. Co roku, niemiecka marka organizuje dużą promocję na kosmetyki kolorowe. Aktualnie Rossmann co miesiąc oferuje swoim klientom ciekawe zniżki. Odkąd powstał ich program lojalnościowy w formie klubu, promocji jest coraz więcej. Jednak klientki czekają na coroczną wyprzedaż kolorówki. Już wiemy, że nastąpi ona w październiku. Od 10 do 19 października, będzie można nabyć kosmetyki do makijażu z najprawdopodobniej ok. 50% rabatem. Śledząc poprzednie działania marketingowe marki Rossmann, przypuszczamy, że zarejestrowani w Klubie Rossmann, czyli posiadacze aplikacji mobilnej, będą mogli liczyć na nieco większą zniżkę. Październik to miesiąc, w którym do sklepów sieci wejdzie wiele nowości kosmetycznych, w tym limitowane edycje. Dlatego warto na bieżąco śledzić promocje. A to nie wszystko, co dla klientów szykuje znana drogeria. Już wkrótce możemy spodziewać się wielu atrakcyjnych zniżek czy wyprzedaży. A co z innymi sieciami drogerii? One także walczą o klienta, oferując duże rabaty na całe marki kosmetyczne lub dane grupy produktów. Najlepiej na bieżąco śledzić promocje. W sieci Hebe, należącej do właściciela marki Biedronka możemy trafić na ciekawe okazje, podobnie jak w Superpharm, lecz tam najwięcej zyskują członkowie programu lojalnościowego.

promocjeNadchodząca jesień być może nie jest najlepszym czasem na promocyjne zakupy odzieży, ale jest to dobry czas, na uzupełnienie swojej kosmetyczki. Przed nami wielkie promocje, których szczegóły poznamy już wkrótce. I nie omieszkamy Was o nich poinformować!

Katarzyna Antos

7 KOMENTARZE

  1. Staram się ostrożnie podchodzić do promocji. Czasem uda się coś upolować, ale niestety są tez przypadki wykorzystywania. Np. jedna moja koleżanka wysyłała kiedyś sms pod specjalny nr i dostała kod zniżkowy do jednego sklepu. Nie sprawdziła tylko ile ten sms kosztuje, a kosztował ok 200 zł….

    • Z taką sytuacją jeszcze się nie spotkałam 🙂 Raczej sceptycznie podchodzę do promocji, a już na pewno z sms w roli głównej.
      Jak dostaję jakieś sms na które trzeba odpowiadać, to też tego nie robię. Od razu numer zapisuję jako spam.
      A z promocji korzystam tylko sprawdzonych.

  2. Nie często kupuję coś z promocji. Nie czekam na obniżkę cen bo potem jak ubranie jest dobrego gatunku to nie ma rozmiaru dla mnie.

  3. Idąc na zakupy nie czekam na promocję.Zresztą z promocją jest różnie.Sprzedają niby po cenach promocyjnych a czasami a rzecz jest droższa.Cena jest wyższa od poprzedniej.Cieszę się,gdy uda mi się coś kupić po obniżonej cenie

  4. Ja kiedyś pamietam też taki przypadek, ze kawa była w dużych, niby to promocyjnych opakowaniach, a okazało sie, ze wychodziła drozej, niż ta sama kawa w opakowaniach mniejszych (chodzi o cenę za kilogram).
    I nie wiedziałam, że hebe ma tego samego właściciela co biedronka…

  5. Jak każdy lubię kupować towary po obniżonych cenach. Jednak na zakupy wychodzę z dobrze przemyślaną listą zakupów, aby nie kusiły mnie rzeczy, których nie potrzebuję. Mimo listy czasem daję się wkręcić promocjom i najczęściej tego żałuję. Tak zdarzyło się wczoraj gdy nakupiłam właśnie w Hebe sporo kosmetyków w dobrej cenie a w domu stwierdziłam, że wydałam i tak bardzo dużo pieniędzy, na kosmetyki, które będą długo czekały na swoją kolejkę i kto wie czy się nie przeterminują. Na jakiś czas to będzie dla mnie nauczka 🙂

    • Wczoraj byłam już bardzo blisko popełnienia takiego wykroczenia :-), ale dobrze, że zdrowy rozsądek wygrał. Znalazłam kosmetyki w dobrej cenie, ale przypomniałam sobie, że też mam długą listę oczekujących i odłożyłam.
      Częściej zdarza mi się robić spożywcze zapasy, bo takie rzeczy bardzo szybko się kończą i warto korzystać z promocji, pod warunkiem, że zdążymy zużyć w terminie 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ