trend w koloryzacji

W koloryzacji włosów mieliśmy już praktycznie wszystko, do rainbow hair po truskawkowy blond. Tym razem, jesień zapowiada się równie ciekawie, za sprawą nowego trendu kolorystycznego – pagenta!

Sezon jesień-zima 2017/2018 w kolorach

Jesień czy zima nie muszą być szaroburymi porami roku. Dzięki kolorom, także na głowie, możemy zupełnie odmienić smutną jesień i mało atrakcyjną zimę. Koloryzacja włosów daje możliwość metamorfozy. W krótkim czasie możemy odmienić swój wizerunek, fundując sobie nową i modną fryzurę, która zachwyci wszystkich wokół. W trendach mamy brązy, beże i blondy, ale styliści lubią zaszaleć. Nic dziwnego, że w szerokiej palecie barw znalazło się miejsce na coś bardziej odważnego i szalonego. Jeśli chcecie totalnie odmienić swój wygląd, mamy coś idealnego!

Pagenta – hit w koloryzacji

Prawdziwym hitem w nowoczesnej i modnej koloryzacji włosów jest pagenta. To połączenie koloru magenta i purpury. Odcienie idealnie współgrają, tworząc wyrazisty i jesienny look. Trend pasuje na jesienno-zimowy sezon. Odcień pagenta przypomina nieco kolor śliwki. Barwne, purpurowe włosy to propozycja dla odważnych kobiet. Koloryzację można wykonać zarówno na jasnych, jak i ciemnych włosach, dodając im odrobinę tajemniczości. Pagenta spodoba się młodym dziewczynom i wszystkim miłośniczkom odważnych fryzur. Choć styliści zaznaczają, że koloryzacja pasuje paniom w każdym wieku i chętnie zobaczą taki kolor także w biurach. To również pomysł na wyjątkowy look na andrzejkową czy mikołajkową imprezę.

Profesjonalna koloryzacja

fryzuraWarto pamiętać, że tego typu odważne koloryzacje, łączące w sobie różne barwy, najlepiej wykonywać w profesjonalnym salonie fryzjerskim. Tylko doświadczony stylista fryzur będzie w stanie uzyskać taki efekt, na jaki z pewnością liczymy. Najlepiej zapytać fryzjera o nowe trendy, w tym koloryzację pagenta, by dobrze nam doradził. Fryzura ma bowiem wydobyć naszą naturalną urodę, choć musi pasować także do stylu i osobowości. Włosy to ważny element wizerunku każdej kobiety, więc należy o nie dbać. A w profesjonalnych rękach będą zadbane i wypielęgnowane, aż po same końce.

Katarzyna Antos

11 KOMENTARZE

  1. Kolor całkiem fajny, ale nie wiem czy czułabym się w nim dobrze. Chyba to nie do końca jednak moje klimaty.

    • Moje też nie, moze jakbym miała lat 20, to bym sie skusiła. Teraz jak bym z takimi włosami przyszła do pracy, to pewnie uznaliby, ze zwariowałam 😉

      • U mnie w pracy dwie panie mają podobny kolor włosów, ale nie są to pracownice biurowe tylko Panie z ekipy sprzatajacej. Bardzo je lubię, Panie są super, często z nimi rozmawiam, ale sa też sporo starsze ode mnie. Jedna właśnie przechodzi na emeryturę. Także w każdym wieku można mieć intensywny kolor na włosach 🙂
        Jednak trzeba sie też dobrze w nim czuć 🙂

        • Ja miewałam marchewkowo rude i dobrze się w takim kolorze czułam, ten tu w sumie mi sie podoba… u kogos ;-), ja bym sie chyba z takimi włosami nie czuła komfortowo…

      • Też chyba nie czułabym się dobrze w takim kolorze. Kiedyś lubiłam się bawić kolorami. Od pewnego czasu mam jednak naturalny kolor włosów i myślę, że taki pozostanie dopóki jeszcze będę mogła sobie na to pozwolić. Jakieś siwe już się pojawiły, ale na tyle mało, że nie muszę farbować.

        • Ostatnio widziałam bardzo fajne rozwiązanie na jednorazowe pasemka. Wykorzystać można do tego stare cienie do powiek. Najlepsze będa takie pojedyncze. Wystarczy przeciągnąc takim cieniem wzdłuż pasemka włosów i już jest piękny efekt 🙂 A kolor zejdzie razem z myciem włosów 🙂
          To super rozwiązanie na szybką zmianę fryzury przed imprezą 🙂

          • Ciekawe, ale czy ten cień się nie osypuje z włosów i nie brudzi wszystkiego dookoła?

          • A widzisz… o tym nie pomyślałam. Może ktoś bedzie chętny na wypróbowanie tego pomysłu? A może sama się skuszę. Szkoda, że jakiś czas temu robiłam porządki i wyrzuciłam stare cienie. A miałam też cień w kolorze fioletu, więc śliwkowy 🙂

  2. Dobrze, że mój brąz na włosach jest także trendy 🙂 Wolę sprawdzony kolor na włosach. Ale czasem mam ochotę na odrobinę bezpiecznego szaleństwa i nawet w takim odcieniu też dobrze mogłabym się czuć. Na stałe nie zmienię koloru ale jeśli znajdę mniej trwałą farbę albo szamponetkę to zrobię to 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ