dofinansowanie na opiekunkę do dziecka
Zdjęcie przesłane przez Niania.pl do adiustacji artykułu

Planujesz zatrudnić opiekunkę do dziecka? Spiesz się, tylko do końca roku działa rządowy program dofinansowania. Po 1 stycznia 2018 rodzice nie będą już mogli liczyć na dotychczasową pomoc państwa w opłaceniu opiekunki.

Rok 2011 był prawdziwym przełomem w sposobie zatrudniania opiekunek i ulgą dla wielu rodziców. Rząd wprowadził wtedy w życie program, dzięki któremu składki niani (wypadkowe, emerytalne i rentowe) do wysokości minimalnej krajowej pensji w 100% były finansowane przez rząd. Dzięki tzw. umowie uaktywniającej znacznie większa liczba rodziców mogła pozwolić sobie na zatrudnienie opiekunki. Według portalu Niania.pl w pierwszym roku obowiązywania umowy skorzystało z niej ponad 9000 osób, zaś zaledwie w pierwszej połowie 2017 roku było ich już aż 9 111. Od 2011 roku podpisanych zostało w sumie ponad 53 tys. umów, a liczba opiekunek zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę stale rośnie. Rządowy program to znaczna pomoc dla rodziców, dzięki której koszty zatrudnienia niani są mniejsze. To także szansa dla opiekunek, aby znaleźć legalną pracę ze stałą umową i opłaconymi comiesięcznymi składkami.

Niestety od 2018 roku nastąpią zmiany w programie. Rząd zdecydował bowiem o cięciu składek. Zgodnie z nowelizacją ustawy o opiece nad dziećmi (art. 51 w ust. 1) od 1 stycznia 2018 składki będą finansowane maksymalnie do wysokości 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę. To znacznie ograniczy możliwości finansowe rodziców i utrudni im dostęp do opiekunek. Niania w Warszawie czy innym polskim mieście będzie od nowego roku kosztować więcej.

Nowe przepisy zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2018 roku więc wciąż jest jeszcze szansa, aby skorzystać z programu na starych zasadach. Warunkiem jest podpisanie umowy jeszcze w tym roku, do 31 grudnia włącznie. Umowę trzeba zgłosić do ZUSu w nieprzekraczalnym terminie 7 dni od zawarcia, czyli podpisując umowę w ostatni dzień 2017 roku jest na to czas do 7 stycznia.

Umowę z opiekunką można podpisać na dowolny nawet kilkuletni okres i przez cały czas jej obowiązywania korzystać z rządowego dofinansowania. Składki niani będą w 100 % finansowane z budżetu państwa przez cały okres trwania umowy w przypadku minimalnego wynagrodzenia (ok. 10 zł/h). W przypadku wyższej pensji,  rodzice będą musieli samodzielnie opłacić składki rentowe, zdrowotne, wypadkowe i ubezpieczenia emerytalne od kwoty, która przewyższa wynagrodzenie minimalne.

Nie zapominajmy, że w każdej chwili można rozwiązać umowę zachowując zapisany w umowie okres wypowiedzenia. Wzór umowy uaktywniającej, a także wszystkie wzory dokumentów potrzebnych do rozliczania umowy, można znaleźć na forum serwisu Niania.pl (http://ustawazlobkowa.niania.pl/)

Kto może skorzystać z programu?

Umowa uaktywniająca kierowana jest do wszystkich rodziców. Wystarczy tylko spełnić kilka podstawowych warunków.

Po pierwsze, dziecko nie może mieć mniej niż 20 tygodni i więcej niż 3 lata. Od tej zasady istnieją jednak pewne wyjątki np. w przypadku, kiedy nie ma miejsca dla dziecka w przedszkolu.

Po drugie, zarówno matka jak i ojciec dziecka muszą być zatrudnieni na umowę o pracę lub zlecenie i żadne z nich nie może przebywać na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym.

Po trzecie, zatrudniona do dziecka opiekunka musi mieć ukończone 18 lat. Może to być zarówno profesjonalna opiekunka z ogłoszenia, jak i osoba bliska dziecku np. babcia czy siostrzenica. Nie ma też przeszkód, aby nianią została osoba będąca na urlopie wychowawczym czy na emeryturze – składki będą wówczas potrącane dwukrotnie – z emerytury i z umowy uaktywniającej. Natomiast ubezpieczenie chorobowe można dodatkowo opłacać we własnym zakresie i wynosi ono 2,45% wynagrodzenia. Program umożliwia też opiekunkom zatrudnienie na kilku umowach, u kilku rodzin.

Dla wielu rodziców niania to wciąż luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić. Rządowy  program znacznie ułatwił wielu rodzicom decyzję o zatrudnieniu opiekunki.  Umowa uaktywniająca miała być nie tylko pomocą dla aktywnych zawodowo rodziców, ale też zachętą do legalnego zatrudnienia opiekunek. Po zmianach wielu rodziców zapewne będzie musiało zrezygnować z niani, gdyż nie będzie ich na nią stać. Warto więc się pospieszyć i zatrudnić opiekunkę jeszcze do końca grudnia, aby skorzystać z pierwotnego, 100% dofinansowania do jej pracy.

Niania.pl

19 KOMENTARZE

  1. Zamiast pomagać, jak zwykle utrudniają… Nianie w moim mieście chcą nawet 30 zł/godz. To jest strasznie dużo.
    Rząd zabrał również opiekę w szkole np. w przerwie świątecznej, bardzo drożeje antykoncepcja.. Dali 500 zł wybranym, a resztę społeczeństwa mają w nosie…

    • Antykoncepcja drożeje bo do grzech. Tylko jakoś też nie pomyślą o tym, że nie tylko kobiety, które współzyją nie chcą mieć dzieci stosują antykoncepcję. Ja brałam kiedyś tabletki aby uregulować mój okres. Miałam straszne bóle, które po leczeniu przeszły.

      Nie wiem dlaczego nianie tak strasznie się cenią. Często chcą nawet więcej niż zarabia mama dziecka. I co wtedy? Kobieta ma rzucić pracę aby zająć się dzieckiem? A potem jak maleństwo podrośnie to do pracy będzie ciężko wrócić po kilkuletniej przerwie.

      • To jest duży problem. Często kobiety oddają całą swoją wypłatę niani, ponieważ nie chcą wypaść z rynku pracy, bo faktycznie po dłuższej przerwie bardzo trudno jest wrócić.

        • Dokładnie i gdzie tutaj jest wsparcie dla kobiet chcących zakładać rodzinę? Mamy wybierać między karierą a macierzyństwem? I pozwolić żeby to mężczyzna nas utrzymywał, a potem jak znajdzie młodszą to co? Planują też wsparcie dla kobiet porzuconych? Dla mnie niezależność finansowa jest bardzo ważna.

          • No właśnie. Sama znam kobietę która zrezygnowała z pracy, ponieważ mąż zarabiał tak dużo, że ona nie musiała i tez nie chciała. A teraz ją zostawił i nagle płacz, ponieważ ma prawie 40 lat i nie ma doświadczenia. Kto taką zatrudni?

          • Sama strzeliła sobie w kolano. Oczywiście może nam sie wydawać, że nasz związek jest na zawsze, przecież każdy tego chce… ale życie różnie sie układa. Czasami najbliższą osobę ukradnie nam inna kobieta a czasami śmierć. Zarówno w jednym jak i drugim wypadku praca i własne fundusze mogą być naszą jedyną deską ratunku….

            Faceci powinni wspierać finansowo kobiete, ale po to aby ona mogła pracować i opłacać nianię, żeby mogła się kształcić….

            Może kiedyś było inaczej i kobiety często zostawały w domu, jednak teraz gdy jest tyle rozwodów kobiety muszą myśleć o swojej przyszłości.

          • Oczywiście. Tak jak piszesz Linea, nie zawsze chodzi o rozwód, czasem jest to wypadek bądź śmierć zabiera jedynego żywiciela rodziny.

  2. Szkoda że utrudniają życie , matkom które pragną wrócić do pracy .
    Moja siostra płaci opiekunce połowę swojej pensji ale co ma zrobić do pracy wrócić musiała. A mała do żłobka się nie nadaje .

  3. Ja chyba wolałabym, zeby zamiast takiego dofinansowania była raczej odpowiednia ilość żłobków i przedszkoli, do których w tej chwili moje dziecko nie ma szansy się dostac, bo nie jesteśmy rodziną patologiczną i oboje postanowiliśmy pracować.

    • Tak, ale niektórzy nie chcą oddawać dziecka do żłobka, ponieważ mają niepracującą babcię czy ciocię. Tak jest u mojej siostry i wiem, że proponowała takie rozwiązanie jednaj cioci, no ale już nie zdąży skorzystać.
      Ze żłobkami i przedszkolami rząd też powinien coś zrobić ponieważ faktycznie „normalne” rodziny mają duże problemy. Ja słyszałam o ty, że ludzie decydowali się na separację, po to, a by zdobyć więcej punktów podczas rekrutacji do przedszkola….

    • Każda kobieta powinna sama zdecydować czy chce oddać swoje dziecko do żłobka, czy pod opiekę opiekunki. A państwo powinno wspierać rozwój rodziny równiez poprzez pomoc młodym mamom, które chcą pracować. Przecież dzieci muszą brać z kogoś przykład…

      • Oczywiście, że kobieta sama powinna decydować. Ja jestem za żłobkami, ktore świetnie socjalizują i uczą samodzielności lepiej niż babcia, ktora biega i pilnuje, żeby maluchowi nic się nie stało, a najchętniej opakowałaby dzieciaka w styropian ;-).
        Ale przez takie różne pomysły rozsądni ludzie bardzo sie zastanawiają, czy oby na pewno stać ich na drugie dziecko mimo 500+

  4. Ciągle następują zmiany. Niektórym rodzinom uda się skorzystać z pomocy państwa a niektórym niestety nie. Moje dzieci wychowywałam bez pomocy państwa i jakoś je wychowaliśmy z mężem, choć przyznaję, nie było łatwo. Ważne są rodziny pokoleniowe, pomoc babci i dziadka bezcenne w każdym czasie 🙂

    • Fajnie mieć babcię do pomocy. My niestety nie mamy, bo mieszka za daleko i choć jest bardzo chętna, to niestety się nie da. Bywa naprawdę ciężko, gdy trzeba zawsze sobie radzić samemu

  5. Czasami babcia nie może opiekować się wnukami bo ma daleko. Ale czasami babcie czują się niepotrzebne bo młodzi wolą prowadzić dzieci do żłobka żeby babcia za dużo nie wtrącała się do ich życia i wychowania dzieci.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ