Festiwal

Zamieszanie wokół organizacji opolskiego Festiwalu trwa. Nawet w Sejmie dyskutowano na temat Opola i sytuacji z telewizją, która jak co roku miała współorganizować wydarzenie. Prezydent Opola zapowiedział, że Festiwal zostanie zorganizowany przez miasto jesienią.

Festiwalowa afera

Losy tegorocznego Festiwalu w Opolu są niepewne, a wszystko za sprawą sytuacji z polityką w tle. Wszystko zaczęło się od rezygnacji z występu Kayah oraz Katarzyny Nosowskiej. Pozostałe gwiazdy w ramach solidarności także zaczęli rezygnować z udziały w kultowej imprezie, która już po raz 54. miała odbyć się w czerwcu w opolskim amfiteatrze. Nawet artyści, którzy nie zostali zaproszeni na Festiwal solidaryzują się z kolegami i koleżankami z branży, otwarcie wyrażając także swoje poglądy polityczne. TVP, która od lat współorganizowała wydarzenie, wycofała zaproszenia do niektórych gwiazd. Trzeba zaznaczyć, że to właśnie telewizja dobiera artystów. Miasto podpisało pod koniec kwietnia umowę na realizację Festiwalu. Zgodnie z ustaleniami, miał odbyć się jubileusz Maryli Rodowicz. Artyści, którzy mieli wziąć w nim udział masowo zaczęli rezygnować, aż w końcu i sama Maryla zdecydowała się na taki krok. Jej koncert miał być jednym z głównych występów, na czym bardzo zależało miastu. W poniedziałek prezydent Opola – Arkadiusz Wiśniewski zerwał umowę z TVP, tłumacząc decyzję startami wizerunkowymi dla miasta i Festiwalu, który dla wielu polskich artystów jest ważnym i sentymentalnym wydarzeniem. Tegoroczny KFPP miał odbyć się w czerwcu. Już wiadomo, że TVP nie zorganizuje imprezy, a Jacek Kurski wspomniał o pozwaniu Opola. Miasto przygotowuje pozew i liczy na milionowe odszkodowanie. Prezydent Opola zaznaczył, że nie pozwili na „Festiwal kiczu”, dlatego podjął tak poważne kroki.

Festiwal w Kielcach?

Telewizja jest nieugięta i postanowiła zrealizować Festiwal, jednak miasto podkreśliło, że tylko ono ma prawo do nazwy, która funkcjonuje od wielu lat. TVP chce zorganizować festiwal polskiej piosenki, ale poza Opolem. Wydarzenie miałoby się odbyć w terminie zbliżonym do wcześniej planowanego festiwalu. Niektóre z miast są zainteresowane współpracą tego typu. Pod uwagę brane są Kielce lub Koszalin, czyli miasta, które dysponują amfiteatrami. Znalazły się także takie ośrodki, które wyraziły swoją niechęć co do takiego przedsięwzięcia. Prezydent Sopotu powiedział, że nie odebrałby miasto jego flagowej imprezy i w żadnym wypadku nie zgodziłby się na organizację takiego festiwalu u siebie. Telewizja planuje własną imprezę, ale gdzie dokładnie się odbędzie, tego na razie nie wiadomo.

Festiwal w Opolu jesienią

Festiwal w OpoluWładze miasta już rozpoczęły pracę nad przygotowaniem Festiwalu, który zgodnie z zapowiedziami prezydenta miasta, ma się odbyć jesienią tego roku. Marszałek Województwa Opolskiego zadeklarował swoją pomoc finansową w wysokości ok. miliona złotych. Do prezydenta Opola płyną słowa wsparcia od artystów i działaczy społecznych. Jak zaznacza prezydent, jego zdaniem Opole da radę, nawet bez telewizji. Być może znajdą się media, które będą chciały pomóc w organizacji Festiwalu. Miejmy nadzieję, że Opole poradzi sobie z zaistniałą sytuacją, a cały konflikt zostanie sprawiedliwie rozstrzygnięty. Festiwal ma ogromny dorobek, jest częścią wizerunku miasta, więc szkoda byłoby, gdyby się nie odbył. Taka sytuacja miała miejsce tylko raz w jego historii. Do władz miasta napływają już propozycje odnośnie imprezy, więc wkrótce poznamy szczegóły i dalszy rozwój całej sytuacji.

Katarzyna Antos